środa, 20 lipca 2011

KINDER SCRAPPARTY pod MUCHOMORKIEM

Muchomorek tu co prawda przedwczorajszy, ale dziś po dwóch dniach nieustannego wysypu i jego rozrostu trudno na nią patrzeć, a co dopiero zdjęcia pokazywać innym :( . Niechaj więc zdjęcie patronackie dzisiejszej imprezy zostanie w lżejszej odsłonie ospy mojego małego MUCHOMORKA.





a patronowała ona pierwszemu rodzinnemu KINDER SCRAPPARTY. Powód: kartki dla rodziców Julinki. Tak więc młodzież zabrała się do scrapowania. Pierwszy raz w życiu takiego składaczka wycinałam, a nawet dwa. Jednak nie ja je popełniłam, wspomagałam tylko Julcie. Fliper oczywiście tez pracował zacięcie. Tylko zdjęcia jego pierwszej pracy -laurki dla mamy -matka zrobić zapomniała.Obiecuję poprawę i jutro dorzucę.









a tu już Fliper tworzy stemplową laurkę dla taty...



stemple zanurzał w tuszu wraz z trzonkiem,ale to szczegół taki.:)






/Julka zafascynowana przygląda się jak z robala wychodzą wytłoczone kwiatki. Jest skupiona.Widzę,że o czymś usilnie myśli. W końcu pada pytanie: Ciociu, to właśnie tak robi się papier toaletowy? / :P






/ bicykla im nie dałam, zaplątał się ,bo dziś przyszła paczuszka ze świata pasji :) hura :)/






i oto młoda Kinderskraperka i jej dzieło :)





dumna i szczęśliwa :)





Po tak ciężkiej pracy trzeba się posilić





i po imprezie :P

1 komentarz:

  1. u mnie bal nadal trwa, chyba wersja muchomorka opanowana.
    Trzymam kciuki do szybkiego powrotu do zdrowia...

    OdpowiedzUsuń

Wasze słowa to moje skrzydła! Dziękuję!