a patronowała ona pierwszemu rodzinnemu KINDER SCRAPPARTY. Powód: kartki dla rodziców Julinki. Tak więc młodzież zabrała się do scrapowania. Pierwszy raz w życiu takiego składaczka wycinałam, a nawet dwa. Jednak nie ja je popełniłam, wspomagałam tylko Julcie. Fliper oczywiście tez pracował zacięcie. Tylko zdjęcia jego pierwszej pracy -laurki dla mamy -matka zrobić zapomniała.Obiecuję poprawę i jutro dorzucę.
środa, 20 lipca 2011
KINDER SCRAPPARTY pod MUCHOMORKIEM
Muchomorek tu co prawda przedwczorajszy, ale dziś po dwóch dniach nieustannego wysypu i jego rozrostu trudno na nią patrzeć, a co dopiero zdjęcia pokazywać innym :( . Niechaj więc zdjęcie patronackie dzisiejszej imprezy zostanie w lżejszej odsłonie ospy mojego małego MUCHOMORKA.

a patronowała ona pierwszemu rodzinnemu KINDER SCRAPPARTY. Powód: kartki dla rodziców Julinki. Tak więc młodzież zabrała się do scrapowania. Pierwszy raz w życiu takiego składaczka wycinałam, a nawet dwa. Jednak nie ja je popełniłam, wspomagałam tylko Julcie. Fliper oczywiście tez pracował zacięcie. Tylko zdjęcia jego pierwszej pracy -laurki dla mamy -matka zrobić zapomniała.Obiecuję poprawę i jutro dorzucę.

a patronowała ona pierwszemu rodzinnemu KINDER SCRAPPARTY. Powód: kartki dla rodziców Julinki. Tak więc młodzież zabrała się do scrapowania. Pierwszy raz w życiu takiego składaczka wycinałam, a nawet dwa. Jednak nie ja je popełniłam, wspomagałam tylko Julcie. Fliper oczywiście tez pracował zacięcie. Tylko zdjęcia jego pierwszej pracy -laurki dla mamy -matka zrobić zapomniała.Obiecuję poprawę i jutro dorzucę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
u mnie bal nadal trwa, chyba wersja muchomorka opanowana.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki do szybkiego powrotu do zdrowia...