Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Atelier Filipa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Atelier Filipa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 sierpnia 2012

Łapiemy sny

ja i mój syn z Craftypantkami :) . Wczoraj wieczorem przeczytałam posta "Łapiemy sny" i już wiedziałam co będę dziś robiła z synkiem. Oczywiście jego własnego łapacza snów. Filip od dłuższego czasu ma złe sny- a konkretnie chyba dwóch lat odkąd obejrzał bajkę o Muminkach . Odcinek w którym na jeziorze pojawia się "pingwin"w czarnej pelerynie ze świecącymi oczyma. Tak zapamiętał tę mroczną postać Fliper, niestety nie wiem kim owa postać, która przestraszyła tak bardzo moje dziecko jest. W każdym razie ów "pingwin" nieustannie powraca do niego w mrocznych koszmarach. Próbowaliśmy wielu sposobów, by nie wracał, dotąd nieskutecznie. Może więc inspiracja Craftypantek pomoże:) 
Wydziergaliśmy więc dziś z Fliperkiem taki oto łapacz snów. Obowiązkowo musiał mieć piórka i  "błyszczony"/-bo "błyszczony" dają moc/ tak Filip nazywa diamenciki.

I oto sam Fliperek pełen nadziei,że jego własny łapacz snów odgoni powracające muminkowe koszmary:)
Łapacz snów przymocowany oczywiście nad łóżkiem,


Pozdrawiamy ciepło z progu snu, niech Wam się przyśni coś pieknego  :)
Edi-th & Fliper
P.S
Mam pomysł na swój własny łapacz, ale do tego potrzeba mi trochę filcowej wiedzy, której nie mam więc póki co pozostaje w planach...Ale zrobię go ... kiedyś :D

piątek, 2 grudnia 2011

Atelier Filipa

***

Oto kreatywność mojej córki i zarazem jej ulubiona chusteczkowa twórczość :))

- to tak ponadprogramowo :)


***
A teraz obraz właściwy: mój syn i jego pso-konik, bo do końca trudno określić jakie to zwierze nam wyszło . Filip w swoim przedszkolu raz w miesiącu przeżywa tydzien bez zabawek.

Wynoszą dzieciom wszystkie zabawki, a w zamian dają to co nazwalibyśmy w większosci śmieciami. Dzieci przez pierwsze dwa-trzy dni tworzą sobie same zabawki, czyli króluje recykling, a później bawią się zabawkami, które skonstruowały.

Według mnie naprawdę przedni pomysł :0)


No i tak przez ten przedszkolny recykling nas naszło domowo, zabawkowo, recyklingowo.

Babcia dała nam jakieś korki, zerwane koraliki, znaleźliśmy resztki filcu i tak to z rzeczy z odzysku zrobiliśmy tego oto kukiełkowatego pso-konia, bo do końca nie wiem co nam wyszło, miał być piesek nawet kość ma w pysku... ale patrząc na kopytka i długość kończyn i szyi zdecydowanie stawiamy na konia :p










Nieważne jaki gatunek przedstawia ten zwierz, ważne, że zabawę przy robieniu mieliśmy przednią , a i po zrobieniu Filip ze zwierzem się nie rozstaje :)



A to robot,którego Fliper w przedszkolu zrobił:)