Oto kreatywność mojej córki i zarazem jej ulubiona chusteczkowa twórczość :))
***
A teraz obraz właściwy: mój syn i jego pso-konik, bo do końca trudno określić jakie to zwierze nam wyszło . Filip w swoim przedszkolu raz w miesiącu przeżywa tydzien bez zabawek.
A teraz obraz właściwy: mój syn i jego pso-konik, bo do końca trudno określić jakie to zwierze nam wyszło . Filip w swoim przedszkolu raz w miesiącu przeżywa tydzien bez zabawek.
Wynoszą dzieciom wszystkie zabawki, a w zamian dają to co nazwalibyśmy w większosci śmieciami. Dzieci przez pierwsze dwa-trzy dni tworzą sobie same zabawki, czyli króluje recykling, a później bawią się zabawkami, które skonstruowały.
Według mnie naprawdę przedni pomysł :0)
No i tak przez ten przedszkolny recykling nas naszło domowo, zabawkowo, recyklingowo.
Babcia dała nam jakieś korki, zerwane koraliki, znaleźliśmy resztki filcu i tak to z rzeczy z odzysku zrobiliśmy tego oto kukiełkowatego pso-konia, bo do końca nie wiem co nam wyszło, miał być piesek nawet kość ma w pysku... ale patrząc na kopytka i długość kończyn i szyi zdecydowanie stawiamy na konia :p
jakie cudne dzieciaczki masz, córcia prawdziwy słodziak a synuś to już dorosły przedszkolaczek.
OdpowiedzUsuńPso-konik tez strasznie mi się podoba i wogóle ten pomysł wykorzystania odpadów do tworzenia zabawek jest kapitalny bo już od małego uczy maluszki poszanowania środowiska i kreatywności....
Ależ masz kreatywne dzieciaki!!!
OdpowiedzUsuńCórcia przeurocza :).
Filipek wielce pomysłowy :D.
Pso-konik jest fantastycznie fenomenalny!
Ten twórczy tydzień w przedszkolu - rewelacja!!!!
OdpowiedzUsuńFilipkowy zwierzak cudny, nie dorównują mu żadne kupowane zwierzaki:)
Twórczość córci urocza!