piątek, 2 grudnia 2011

Atelier Filipa

***

Oto kreatywność mojej córki i zarazem jej ulubiona chusteczkowa twórczość :))

- to tak ponadprogramowo :)


***
A teraz obraz właściwy: mój syn i jego pso-konik, bo do końca trudno określić jakie to zwierze nam wyszło . Filip w swoim przedszkolu raz w miesiącu przeżywa tydzien bez zabawek.

Wynoszą dzieciom wszystkie zabawki, a w zamian dają to co nazwalibyśmy w większosci śmieciami. Dzieci przez pierwsze dwa-trzy dni tworzą sobie same zabawki, czyli króluje recykling, a później bawią się zabawkami, które skonstruowały.

Według mnie naprawdę przedni pomysł :0)


No i tak przez ten przedszkolny recykling nas naszło domowo, zabawkowo, recyklingowo.

Babcia dała nam jakieś korki, zerwane koraliki, znaleźliśmy resztki filcu i tak to z rzeczy z odzysku zrobiliśmy tego oto kukiełkowatego pso-konia, bo do końca nie wiem co nam wyszło, miał być piesek nawet kość ma w pysku... ale patrząc na kopytka i długość kończyn i szyi zdecydowanie stawiamy na konia :p










Nieważne jaki gatunek przedstawia ten zwierz, ważne, że zabawę przy robieniu mieliśmy przednią , a i po zrobieniu Filip ze zwierzem się nie rozstaje :)



A to robot,którego Fliper w przedszkolu zrobił:)



3 komentarze:

  1. jakie cudne dzieciaczki masz, córcia prawdziwy słodziak a synuś to już dorosły przedszkolaczek.
    Pso-konik tez strasznie mi się podoba i wogóle ten pomysł wykorzystania odpadów do tworzenia zabawek jest kapitalny bo już od małego uczy maluszki poszanowania środowiska i kreatywności....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ masz kreatywne dzieciaki!!!
    Córcia przeurocza :).
    Filipek wielce pomysłowy :D.
    Pso-konik jest fantastycznie fenomenalny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten twórczy tydzień w przedszkolu - rewelacja!!!!
    Filipkowy zwierzak cudny, nie dorównują mu żadne kupowane zwierzaki:)
    Twórczość córci urocza!

    OdpowiedzUsuń

Wasze słowa to moje skrzydła! Dziękuję!