piątek, 28 grudnia 2012

Turkus złamany brązem

czy brąz turkusem, w każdym razie miał być turkus i miał być brąz :) Notes i notesik na zakupy.

Niniejszym zaczynam nadrabianie czasu, kiedy mnie tu nie było z różnych powodów, przede wszystkim totalny brak czasu i zawirowania grudniowe, potem odcięcie od internetu... A i teraz niestety dzieci od wigilii chore, więc święta mało radosne i ten wolny czas pomiędzy nimi, a Nowym Rokiem wcale nie tak wolny jakby się chciało, tym bardziej, że mnie i męża też rozłożyło wstrętne chorubsko.
 Nie wiem więc ile z tego nadrabiania mi wyjdzie, ale próbuję... przynajmniej dodać fotki tych rzeczy co zdążyłam obfocić, bo z tym też miałam problem i to nie tylko z powodu braku odpowiedniego światła, czasem mi to po prostu umykało w tym zabieganiu totalnym.






Pozdrawiam ciepło w ostatnich podrygach tego roku.
Edi-th

4 komentarze:

Wasze słowa to moje skrzydła! Dziękuję!