ukryta pod postacią ślubnej kopertówki, która jest częścią większej całości- w przenośni i dosłownie. Poczułam się trochę jak vip pracując na ekskluzywnej marce Prima, a do tego na moich najukochańszych papierach Printery Collection i Almanac Collection. Tu pierwsza odsłona tych moich primowych rezultatów.
Kopertówka dwustronna z miejscem na życzenia i pieniężny prezent. Niestety moje zmagania zdjęciowe wciąż na poziomie miernoty. Zdjęcia nie oddają piękna primowskiego papieru.
Na pierwszych trzech fotografiach próbowałam wyciągnąć kopertówkę niejako z cienia z miernym rezultatem.
Reszta zdjęć robiona w słońcu więc z dodatkiem cienia, ale przynajmniej kolory bardziej rzeczywiste.
Przód kopertówki:
Przód kopertówki:
tył:
z miejscem na pieniądze:
i wnętrze kopertówki od głównej strony, z wkładką na życzenia:
Na tą chwilę tyle. Druga część owej całości, którą nieśmiało nazwę chyba na dzień dzisiejszy dziełem mojego scrapowego życia-choćby przez fakt, że wszystko oparte na marce Primy-w następnym poście. Wówczas napiszę coś więcej. Zapraszam już teraz.
dziękuję,że mimo urlopów ktoś jeszcze tu zagląda :) Pozdrawiam cieplutko.
Edi-th
Piękna!
OdpowiedzUsuńPiękna.
OdpowiedzUsuńNawet na urlopie ciągle zaglądałam i zaglądam. Renata
Śliczna ale ma dużo łądnych detali i stempelki :):)
OdpowiedzUsuńPiękna i Z klimatem
OdpowiedzUsuń