...co dać Babci, która mówi , że wszystko ma i niczego nie potrzebuje...? Co dać Babci, która jest najważniejsza, najukochańsza, najmilsza sercu? Co dać Babci, by móc jej przekazać uczucia noszone w sercu i wdzięczność za towarzyszenie w życiu od narodzin do dziś, nieustanną, pełną troski i miłości...? Trudno znaleźć coś takiego co by było stałe, ale potrzebne, co by nie było kolejnym gadżetem na półce i co by nie zniknęło schowane w szafie, do czego mogłaby wracać nieustannie i napotykać słowa wdzięczności za obecność, za istnienie... ? Babcia to człowiek historii, lat przeżytych, dat wyrytych w sercu i pamięci. Do tych dat często wraca, porządkuje pamięć w której też układa, te nowe zdarzenia...kolejne śluby, narodziny ( ma już dziewięcioro prawnucząt, a wkrótce może doczeka się i praprawnuka ) . I ma te wszystkie ważne dla niej daty wpisane w mały notes w kratkę z luźnymi kartkami..I mówi mi :" Edyś kupisz mi kiedyś jakiś zeszyt i jak przyjedziesz na dłużej to przepiszemy to wszystko, bo tu już mi się bałągan robi, adresy nieważne, bo ludzie pomarli...Trzeba to uporządkować." Nie kupiłam mojej Babci zeszytu w kratkę, ale zrobiłam jej DATOWNIK z miejscem na zapisanie wszystkiego co ważne i z wdzięcznością przebijającą się przez karty każdego miesiąca. Coś co nie tylko jej się przyda, ale co nieustannie będzie przypominać jak wiele dla mnie znaczy i jak bardzo wpisuje się w całe moje życie.
Widoczne strony na daty imienin, urodzin, rocznic itd. Wewnątrz zakładki na te zdarzenia,które tkwią w pamięci, czasem smutne, dramatyczne, ale przez Babcie zapisane i trzymane na luźnych kartkach notesu. Ostatnia strona to notes- kto wie co trzeba będzie jeszcze wpisać i jaką historię w nim ukryć, powyżej notesu adresownik, harmonijka przytrzymana dwoma magnesowymi ściankami. Całość w brązach- jak by mogło być inaczej :P Styl vintage- też nie zaskoczenie:P :)
Tusze distress, no i oczywiście nie mogłam nie chlapnąć sobie mistami, przez co pięknie się mieni.
Datownik zgłaszam na dwa wyzwania, bo w nie się wpisuje :
oraz ze względu, że używałam wielu stempelków Lemonade- jestem od nich uzalezniona:)- także podstawą datownika jest stempelek kalendarza z Lemonade to zgłaszam go również
Lemonade Challenge #34 - obdarowujemy Dziadków / We Give Presents to Grandparents
Lemonade Challenge #34 - obdarowujemy Dziadków / We Give Presents to Grandparents
Zapraszam więc do dość długiej foto-wędrówki, bo przez wszystkie zakamarki DATOWNIKA:
Ed-th, to jest po prostu przepiękne, i właśnie takie, jak cudownie piszesz, zawsze, dla każdej okazji, wspaniała pamiątka, ale i podręczny notes, taki śliczny, co każdorazowo, kiedy weźmie się go do ręki, obraduje kawałkiem piękna czytającego lub dopisującego kolejne zdarzenia i wydarzenia… i wykonanie i sam przedmiot - wspaniałe!
OdpowiedzUsuńnawet nie będę pytać ile czasu robiłaś to cudo?! jest absolutnie cudne!!!!!! dopracowane,dopieszczone,idealne! i pomysł i wykonanie powala...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam:)
Z wrażenia nie wiem co powiedzieć... jest piękny... CUDOWNY ;)
OdpowiedzUsuńwow! cudowny jest!
OdpowiedzUsuńPiękna praca- jestem pod wrażeniem...
OdpowiedzUsuńpowala na kolana! Czuję się strasznie malutka jak patrzę na taki kunszt. Jeszcze wiele pracy przede mną :/
OdpowiedzUsuńwspaniały prezent, myślę że babcia będzie wzruszona i z pewnością jej się te cudeńko spodoba:)))
OdpowiedzUsuńdziękuję za udział w wyzwaniu:))
Dziękuję za miłe komentarze ! Mam nadzieję,że odbiorca- Babcia znaczy, rzeczywiście będzie wzruszona:)) Madziu,odpowiadając na Twoje pytanie bez pytania o czas poświęcony na wykonanie- to guzdrałam się aż cztery wieczory wchodzące lekko w noc :)
OdpowiedzUsuńTen album mnie kompletnie zauroczył, cudny :)
OdpowiedzUsuńAbsolutne cudo w każdym calu z każdej strony! :) Patrzę, patrzę i z podziwu wyjść nie mogę. Cztery wieczory? Nie wierzę :) Ależ Ty jesteś zdolniacha :*
OdpowiedzUsuńWoW ile pracy!!! Niesamowity album...
OdpowiedzUsuń