taki tytuł nosi wyzwanie#5 w Szufladzie, gdzie Madzik zaprasza nas do podziękowania naszym przyjaciołom za to,że są. Inspiracją jest cytat :
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Praca miała być jednoznaczna z przeznaczeniem dla przyjaciela. Tak więc oto przedstawiam Wam moją pierwszą złotą księgę, a raczej złotą książeczkę najpiękniejszych- chyba cytatów Kubusia Puchatka. Zainspirowana w głowie już dawno właśnie. Jakiś czas temu mówiąc,że zrobię sobie taki cytatownik puchatkowy usłyszałam "ja też chcę, zrób mi też taki, taki mały dla,,," i tak oto dzięki szufladowemu wyzwaniu powstał ten pierwszy i forma książeczki też debiutancka w moim wydaniu. Maleństwo ma 6x8 cm, ale jest grubaskiem mieszczącym -zszyte- 34 strony a w nich około 80 puchatkowych cytatów.
W roli głównej : distress vintage foto, glimmer mist coffee shop, glossy accents, porcelana contour gold or, modelina...
Wszystko malowane i pisane ręcznie i to atramentem i stalówką, tu widać ile atramentu w buteleczce zostało. Moja ukochana pani profesor od polskiego z którą wciąż mam kontakt, kiedyś mi powiedziała,że powinnam ręcznie książkę napisać :) Więc Pani Profesor- melduję,że zadanie zostało wykonane! :P Co prawda nie kaligrafowałam, bo moja stalówka marna- czas nową nabyć, ale każda litera pisana jest obsadką maczaną w a'la kałamarzu :)