czyli dla Ciebie Gosiu z podziękowaniam,że jesteś :)*
/........ a że dostałam pozwolenie na personalizację i pokazanie zdjęcia więc korzystam :)....... /
Tytułem wstępu.
Gosia stanęła na drodze mojego życia jakiś czas temu dzięki naszemu wielkiemu pragnieniu, które zrodziło się po utracie kochanego Briarda-Floyda, a pragnienie to uosabiało się w Beardecie Collie. Najpierw czytając poznaliśmy rasę, jego naturę, a potem zobaczyliśmy u Anetki / hodowla "Egida Ateny" / Balladę i zakochaliśmy się w tym psie bez reszty, gdybyśmy wtedy mogli wziąc Balladę to pewno byśmy to zrobili. /Niestety w danym czasie Anetka nie spodziewała się beardeciego miotu i pokierowała nas do Hodowli Bearded Collie "Smartness"/ W życiu nie ma przypadków :)/ i tak oto poznałam Gosie, jej wielkie serce, dobroć i tą magiczną aurę,którą roztacza wokół siebie.. To Gosia obdarowała nas naszą sunią, naszą Lady, która jest duszą naszego domu, najlepszym przyjacielem naszych dzieci i naszym, towarzyszem spacerów, kompanem zabaw i ocieraczem łez, dla Filipa niezastąpionym powiernikiem tajemnic i problemów, o których wiedzą tylko oni dwoje, a w nocy jego termoforkiem i strażnikiem. Lady bez której ten dom nie byłby w pełni domem.
A teraz moja kartka, zawieszka, która przedstawia Gosię z Effie.
Effie odeszła zbyt szybko. Zegar jej życia przestał odmierzać czas, zamknęły się drzwi, a klucz do nich ukryty.... Pozostał ból, pozostały łzy, bo odejście przyjaciela boli, nieważne czy ma on dwie nogi czy cztery łapy... Jednak serce inaczej odmierza czas istnienia, bije nieustanna pamięcią...
A teraz moja kartka, zawieszka, która przedstawia Gosię z Effie.
Effie odeszła zbyt szybko. Zegar jej życia przestał odmierzać czas, zamknęły się drzwi, a klucz do nich ukryty.... Pozostał ból, pozostały łzy, bo odejście przyjaciela boli, nieważne czy ma on dwie nogi czy cztery łapy... Jednak serce inaczej odmierza czas istnienia, bije nieustanna pamięcią...
Gosia o Effie /ze strony hodowli /
"Mój mały brylancik, mały jeszcze nie do końca oszlifowany diament, wciąż żywa w mym sercu i myśli, widzę ją i czuję, jest ze mną codziennie, w każdej chwili. "
Mam nadzieję, że mix , który uczyniłam w ukochanych brązach i sepii odzwierciedla istotę obecności i straty, czasu,który minął, ale wciąż trwa w sercu, drzwi,które są zamknięte, ale klucz do nich w końcu każdy z nas znajdzie...
Całość to przede wszystkim misty i tuszowanie- :) kocham te ubrudzone ręce- jakas dziwna jestem?:P Mnóstwo warstw i wszystkiego co kojarzy mi się z przesłaniem jakie chciałam w tym małym kwadraciku z(za)mieścić :) Materiały? kartony, brystole,kawałek rękawka z za małej na moją córę bluzeczki-hih wszystko moze się przydać :P, papier z Galerii Papieru, rózyczka to filtr do kawy i takie tam co pod ręką...:P Dla ukazania przemijania zegar "zardzewiłam" embossingiem na ciepło, a jego trybiki i wskazówki crackle acctents.
A warstwowca zgłaszam na wyzwanie #20 warstwowiec w Scrapki-wyzwaniowo